czwartek, 23 lutego 2017

Siła petardy, gracja słonia, czyli o Balerinie słów kilka

Zima (ponownie) nas dobiła. Ospa -> mniejsza odporność -> przeziębienia to w styczniu i lutym nasz chleb powszedni, ponieważ jednak wreszcie udało nam się trochę ogarnąć a ja mialam wolne popoludnie, wybrałyśmy się z Hanią do ... kina, a jakże! Tym razem wybór padł na Balerinę. Jeśli jeszcze tego filmu nie widzieliście, to pędźcie do kina albo poczekajcie na wydanie DVD. Film jest naprawdę cudowny.


Po pierwsze to świetna animacja (a jak wiecie, nie o każdej można tak powiedzieć), towarzyszy jej świetna muzyka i przede wszystkim jest mądra. Pokazuje, że warto mieć marzenia i za nimi podążać, że wszystko jest możliwe a o wartości ludzi świadczy nie ich pochodzenie, a czyny, ale przede wszystkim, że żeby coś osiągnąć trzeba ciężko pracować, bo nic nie przychodzi samo.


wtorek, 7 lutego 2017

Jeśli niedziela to w teatrze

Jak doskonale wiecie, bardzo lubię chodzić z Hanią do teatru. Miałyśmy w ostatnich miesiącach dłuższą przerwę, ale w niedzielę ponownie trafiłyśmy do teatru Arlekin, na przedstawienie "Mała Syrenka", w dodatku na Niedzielę z Arlekinem.


Samo przedstawienie zostało mi polecane i w zasadzie bym się z tą rekomendacją zgodziła, gdyby nie małe "ale" ;-) "Mała Syrenka" jest przedstawieniem typowo lalkowym i z pewnością jednym z plusów jest naprawdę duża ilość postaci - niektóre z nich, jak np. tytułowa syrenka występują w spektaklu w czterech różnych kostiumach, a to oznacza cztery różne lalki.


Drugim ogromnym plusem przedstawienia jest scenografia. Ta jest naprawdę fantastyczna i gra co najmniej drugoplanową rolę. Bardzo podobały mi się sceny morskie, ale także te w królestwie księcia, czy na statku.


poniedziałek, 23 stycznia 2017

Prezenty dla babci i dziadka DIY

Mniej więcej na początku stycznia zaczyna się poszukiwanie prezentów dla babci i dziadka z okazji ich święta, a tym samym gorączkowe wstukiwanie w google haseł typu "prezent dla babci i dziadka", "prezenty diy" etc. Nic w tym złego, sama czasem tak robię i tak naprawdę nasze tegoroczne prezenty też są wynikiem tego typu inspiracji.
Prezentów jest cała masa - przepiśniki, książki - pamiętniki, typu "Opowiedz mi, babcu", personalizowane czekoladki, kalendarze (to akurat od 5 lat nasz pomysł na świąteczny prezent dla dziadków). Jest też sporo pomysłów na prezenty hand made - korale dla babci, świeczki, tulipany z papieru lub materiału etc. Pomysłów jest naprawdę sporo, ale wiadomo, że dobrze jest je dobrać do potrzeb dziadków (jestem np. przekonana, że jakkolwiek ładnie wykonene przepiśniki czy pamiętniki wylądowałyby u dziadków na półce, nieużywane) + własnych możliwości. Ja osobiście nie przepadam za prezentami DIY, które wymagają ode mnie ... kupienia czegoś w specjalistycznym sklepie. Najbardziej lubię takie propozycje, które moge zrobić z rzeczy, które mam w domu. I tak też postapiłam w tym roku.




Zainspirowana fotką na Instagramie postanowiłam, że po pierwsze zrobimy dla dziadków kartki.


czwartek, 5 stycznia 2017

Podróże życia - moje Top 4

Mimo, że zasadniczo lubię śnieg, zwłaszcza kiedy towarzyszy mu słoneczna pogoda, ale zima to zarazem świetna pora, żeby zacząć planować wakacje lub snuć wyjazdowe plany :-) My w tym roku pewnie także wykorzystamy jeden z naszych sposobów na udane wakacje i wybierzemy się w Polskę, ale nie mniej jednak mam kilka wymarzonych destynacji, które chciałabym kiedyś odwiedzić.


Pierwsza z nich to odległa dość Dominikana. Marzy mi się ta plaża jak z pocztówki, bielutki piasek i rosnące na drzewach kokosy. I co prawda wiem, że takie widoki to nie tylko na Dominikanie, ale to właśnie na Dominikanę chciałabym polecieć.


poniedziałek, 2 stycznia 2017

Skarb kosmosu i skarb oceanu

Okres pomiędzy Świętami i Sylwestrem to naprawdę idealny czas, żeby wykorzystać ... ostatnie dni urlopu :-) Tak tez zrobiłam i postanowiłam aktywnie spędzić ten czas z Hanią. Niestety spora ilość przybytków, jak chociażby teatry, ma w tm okresie przerwę świąteczną, ale mimo wszystko udało mi się nadrobić dwie "zaległości".

Po pierwsze odwiedziłyśmy naszą nową łódzką dumę, czyli Planetarium EC1. Wybrałyśmy się na seans "Kosmos dla najmłodszych", który zgodnie z nazwą przeznaczony jest dla najmłodszych "fanów" astronomii, chociaż ja powiedziałabym, ze ten seans można by także zatytułować - Kosmos dla początkujących, ponieważ dzięki niemu także dorośli, którzy skończyli szkołę jakiś czas temu :-) mogą sobie pewne rzeczy przypomnieć, tudzież uporządkować. W odróżnieniu od pokazu w Planetarium w Toruniu, tutaj na sali obecny jest "moderator" i chyba jest to nawet lepsze rozwiązanie, ponieważ pozwala na większą interakcję oraz zadawanie pytań. Wiedza przekazana jest w bardzo przystępny i przyjazny sposób, seans trwa niecałą godzinę, akurat tyle, żeby dzieci za bardzo się nie znudziły, a poza tym Planetarium jest po prostu w bardzo pięknym, industrialnym otoczeniu :-) Jednym słowem - polecamy!


(Kulturalne) podsumowanie roku

Mój mąż zarzucił mnie wczoraj masą noworocznych planów i postanowień i zapytał oczywiście, jakie JA mam plany i postanowienia. Przyznam szczerze, że w porównaniu z jego listą moja wypada naprawdę słabo, ponieważ postanowiłam wreszcie wywołać zdjęcia z ostanich 5 lat :-o)
Ale powiedzmy sobie szczerze, rok 2016 był naprawdę niezły. Zmieniliśmy mieszkanie na większe, Hania ma swój pokój, ja mam połączoną kuchnię z salonem, co zawsze mi się podobało i mam w salonie swoją ukochaną ścianę z cegły :) Ja zmieniłam w pracy stanowisko na bardziej twórcze i samodzielne, a poza tym postawiłam sobie kilka wyzwań, m.in. książkowe :-)


Kojarzycie tą akcję "Przeczytam 52 książki w rok"? W tym roku udało mi się cel zrealizować, w związku z czym moja rodzina bardzo widziała mnie z nosem w książce. Dzięki temu dokonałam jednak kilku książkowych odkryć.


Po pierwsze thrillery Karin Slaughter. Mam słabość do tego typu literatury, a dodatkowo po zeszłorocznym romansie z thrillerami ze Skandywanii (Nesbo, Kallentoft) przekonałam się po raz kolejny, że wolę te rodem z USA. Karin Slaughter naprawdę mnie wciągnęła i pochłonęła. Póki co przeczytałam "Moje śliczne" i to jest dla mnie numer jeden, "Fatum" oraz "Piętno", więc jeszcze sporo pozycji przede mną.


wtorek, 20 grudnia 2016

Najciekawsze puzzle dla dzieci

Inspiracji prezentowych ciąg dalszy ... Co jest prezentowym "pewiankiem" dla dzieci w każdym wieku, poza książkami oczywiście? Tak jest - puzzle. Puzzle można kupić dosłownie wszędzie, w ksiągarni, markecie, dyskoncie, kiosku ruchu i z każdym możliwym bohaterem, same jesteśmy właścicielkami co najmniej 4 opakowań puzzli z motywem z Krainy Lodu. ALE, nie każde puzzle to strzał w 10. Są takie, jak chociażby wspomniane z Anną i Elsą, które cieszą raz, może dwa, przy pierwszym złożeniu. Na szczęście są też takie, które za każdym razem sprawiają ogromną frajdę.






1.  "Miasteczko" Czu Czu