poniedziałek, 23 lutego 2026

Czy warto zabrać dzieci na Wyspy Kanarysjkie - Gran Canaria

W zasadzie zadane w tytule posta pytanie jest dość retoryczne. Ponieważ zdecydowanie warto! Na Kanarach jest wieczna wiosna, panuje tam więc naprawdę idealna temperatura, nie za zimno, i nie za gorąco, jest ponad 300 dni słonecznych w roku, zarazem, jak to na wyspie, jest tam sporo wiatru, dzięki czemu są idealną destynacją do uprawiania sportów wodnych, a poza tym, nawet zimą, a byłam na Kanarach póki co jedynie zimą, nie w sezonie letnim, dzień jest tam dłuższy. W lutym, kiedy u nas robi się ciemno już o 16, tam słońce zachodzi w okolicach 19. Poza tym Kanary mają sporo do zaoferowania dzieciom, poza plażowaniem i pływaniem w przyhotelowych basenach. 






Jeśli decydujecie się na spędzenie ferii zimowych na Kanarach najlepiej wybrać południe Teneryfy, Gran Canarię, albo południe Fuertaventury, ale o tym będzie następnym razem. My za pierwszym trafiliśmy na Gran Canarię i mimo, że wyspa nie skradła mojego serca (tam sporo miejsca niezmiennie zajmuje Chorwacja), to chętnie bym tam wróciła. W odróżnieniu od Chorwacji, Włoch czy Hiszpanii, a więc ukochanych destynacji Polaków, na Gran Canarii brakuje lasów, zieleni, czy, poza kilkoma wyjątkami w stolicy wyspy, czy mniejszych miasteczach, zabytkowych budynków, panuje tam raczej dość surowy, momentami księżycowy, a tak naprawdę powulkaniczny krajobraz. 

Niezwykłym i zdecydowanie godnym polecenia miejscem są Wydmy Maspalomas. Wydmy mają naprawdę ogromną powierzchnię i robią wrażenie. Krajobraz jest pustynny, piasek jest cudownie miękki i wygodny do spacerów, a miejscami są tam kilkunastometrowe zbocza, po których dzieciaki chętnie się turlają 😊 Jest to idealne miejsce do robieniach fotek, a zwieńczeniem jest oczywiście dojście do oceanu i przepięknej, szerokiej plaży Playa de Ingles. 





Drugim wartym polecenia miejscem jest Palmitos Park, czyli rodzaj ogrodu botanicznego oraz ogrodu zoologicznego. Niestetu, jak to w takich miejscach bywa, bilet nie należy do najtańszych, ale to w cenie są wszystkie pokazy, a jest ich w Palmitos Park sporo. Dobrze wcześniej sprawdzić sobie ich godziny i odpowiednio zaplanować wizytę w Parku. Obowiązkowyn punktem jest na pewno pokaz delfinów, który polecam. Chodząc po parku można mieć trochę wrażenie, że jest tam mało zwierząt. Ale to moim zdaniem plus, ponieważ mają dzięki temu świetne warunki, a poza tym, park to nie tylko zoo, ale także rodzaj ogrodu botanicznego i właśnie to obcowanie z przyrodą, akurat tutaj jest naprawdę zielono, sprawia ogromną frajdę. 








Kolejnym obowiązkowym punktem zwiedzania Gran Canarii, jeśli podróżuje się z dziećmi, jest Poema del Mar, znajdujące się w stolicy wyspy, oceanarium. Poema del Mar nie jest może ogromnym obiektem, ale w zupełności satysfakconującym i zcecydowanie wartym polecenia. 





W zasadzie ostatnim punktem naszego zwiedzania było niewielkie, portowe miasteczko - Puerto de Mogan. Miasteczko, w którym totalnie się zakochałam, to absolutnie mó klimat, żeby po prostu pogubić się w uliczkach, czy przejść się po plaży. 






Mimo, że Gran Canaria nie została moją miłością od pierwszego wejrzenia, mam świadomość, że zobaczyłam tylko ułamek tej wyspy, dlatego chętnie wrócę, żeby zobaczyć jej inne oblicza. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz