W zasadzie zadane w tytule posta pytanie jest dość retoryczne. Ponieważ zdecydowanie warto! Na Kanarach jest wieczna wiosna, panuje tam więc naprawdę idealna temperatura, nie za zimno, i nie za gorąco, jest ponad 300 dni słonecznych w roku, zarazem, jak to na wyspie, jest tam sporo wiatru, dzięki czemu są idealną destynacją do uprawiania sportów wodnych, a poza tym, nawet zimą, a byłam na Kanarach póki co jedynie zimą, nie w sezonie letnim, dzień jest tam dłuższy. W lutym, kiedy u nas robi się ciemno już o 16, tam słońce zachodzi w okolicach 19. Poza tym Kanary mają sporo do zaoferowania dzieciom, poza plażowaniem i pływaniem w przyhotelowych basenach.
Jeśli decydujecie się na spędzenie ferii zimowych na Kanarach najlepiej wybrać południe Teneryfy, Gran Canarię, albo południe Fuertaventury, ale o tym będzie następnym razem. My za pierwszym trafiliśmy na Gran Canarię i mimo, że wyspa nie skradła mojego serca (tam sporo miejsca niezmiennie zajmuje Chorwacja), to chętnie bym tam wróciła. W odróżnieniu od Chorwacji, Włoch czy Hiszpanii, a więc ukochanych destynacji Polaków, na Gran Canarii brakuje lasów, zieleni, czy, poza kilkoma wyjątkami w stolicy wyspy, czy mniejszych miasteczach, zabytkowych budynków, panuje tam raczej dość surowy, momentami księżycowy, a tak naprawdę powulkaniczny krajobraz.
Niezwykłym i zdecydowanie godnym polecenia miejscem są Wydmy Maspalomas. Wydmy mają naprawdę ogromną powierzchnię i robią wrażenie. Krajobraz jest pustynny, piasek jest cudownie miękki i wygodny do spacerów, a miejscami są tam kilkunastometrowe zbocza, po których dzieciaki chętnie się turlają 😊 Jest to idealne miejsce do robieniach fotek, a zwieńczeniem jest oczywiście dojście do oceanu i przepięknej, szerokiej plaży Playa de Ingles.





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz