Jako rodowita łodzianka 😋obserwowałam z ciekawością kolejne etapy powstawania w Nowej Sukcesji Hopa Lupy, czyli chyba największego parku rozrywki (pod dachem) w Polsce. I w zasadzie to określenie Park Rozrywki z jednej strony dobrze opisuje to miejsce, ponieważ "sala zabaw" to zdecydowanie za mało, z drugiej strony, nie ma tutaj, znanych z Parków Rozrywki szalonych karuzel czy rollercosterów.
Co chyba najważniejsze, Hopa Lupa podzielona jest na strefy. Jest tam Hopa Lupa Island, czyli strefa dla naj, najów, czyli dziecki do 4 roku życia, Hopa Lupa City, dla dzieci, zasadniczo od 2-6 roku życia, ogromna strefa trampolin, park linowy, tor gokartowy i naprawdę ogromna strefa dla fanów wirtualnej rozrywki, z automatami czy grami zręcznościowymi. Oprócz tego są tam punkty gastronomiczne, zarówno takie, gdzie można zjeść prawdziwy obiad, jak i takie, gdzie można zamówić kawę, kanapakę czy zapiekankę.
W Hopa Lupa można naprawdę spędzić cały dzień, chociaż jest to chyba dość męczące, zarówno dla dzieci, jak i opiekunów 😏Co warto wspomnieć, Hopa ma dość specyfuczny system wejść i opłat. Na początku trzeba się zarejestrować i wykupić kartę (jednorazowa opłata 5 zł, można ją potem doładowywać, to akurat fajne rozwiązanie, bo można ją doładować nie swojemu dziecku np. w ramach prezentu). Cennik bywa zmienny, tzn. Hopa Lupa często robi promocje, ale generalnie można kupić bilet na 2h ale do konkretnej strefy (nie można zmieniać stref na jednym bilecie) - za 59 zł w dni powszednie, albo 79 zł w weekend, albo jednodniowy bilet obowiązujący na wszystkie strefy (chociaż i tak nie dłużej niż 2h na strefę) za 129 zł (obecnie ta cena obowiązuje zarówno w dni powszednie, jak i weekend). Co więcej, jeśli rodzic chce towarzyszyć dziecku (pow. 2 r.ż) w środku musi mieć swój własny bilet. Na szczęscie jest tam sporo miejsc poza strefami, z których można podglądać dzieci, nie mniej jednak jest to moim zdaniem spory minus tego miejsca.
Czy Hopa Lupa jest warta swojej ceny? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Jeśli Wasze dzieci mają tyle siły i ochoty, żeby bawić się w zamkniętym pomieszczeniu cały dzień, to tak, natomiast moim zdaniem za taką, a nawet niższą cenę za 2 h zabawy można znaleźć w Łodzi i okolicy równie ciekawe i może trochę mniej przytłaczające atrakcje. A już na pewno nie jechałabym do Hopa Lupa specjalnie z innego miasta, no chyba, że tym innym miastem jest Zgierz, Aleksandrów, Pabianice, albo Konstantynów 😋
PS. Dokładny rozpis atrakcji znajdziecie na stronie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz