A mowa tutaj o Muzeum Fabryka Wedla w Warszawie, które skusiło mnie do wizyty swoim opisem - muzeum, w którym można bezkarnie podjadać 😊
czyli, co robić z małym dzieckiem w dużym mieście
A mowa tutaj o Muzeum Fabryka Wedla w Warszawie, które skusiło mnie do wizyty swoim opisem - muzeum, w którym można bezkarnie podjadać 😊
Sal zabaw dla dzieci nigdy za dużo :) Tym razem nowa sala zabaw powstała na terenie łódzkiego ZOO, ale z Orientkowa, bo o nim mowa, można też oczywiście korzystać niezależnie od wizyty w Orientarium.
"Mała Syrenka" to chyba jedna z najbardziej popularnych i lubianych, zwłaszcza wśród dziewczynek, bajek, dlatego pojawia się co jakiś czas w filmowej lub teatralnej adaptacji. Widziałam już parę lat temu, wówczas z kilkuletnią Haią, "Małą Syrenkę" w Teatrze Arlekin, ale było to przedstawienie lalkowe. W tym roku Arlekin powrócił z nową adaptacją tej historii. Nowej, zarówno po kątem użytych środków wyrazu, ponieważ grają oraz śpiewają tutaj aktorzy, oraz samej historii i interpretacji, ponieważ zakończenie opowieśći jest inne niż to, do którego jesteśmy przyzwyczajeni.
W zasadzie zadane w tytule posta pytanie jest dość retoryczne. Ponieważ zdecydowanie warto! Na Kanarach jest wieczna wiosna, panuje tam więc naprawdę idealna temperatura, nie za zimno, i nie za gorąco, jest ponad 300 dni słonecznych w roku, zarazem, jak to na wyspie, jest tam sporo wiatru, dzięki czemu są idealną destynacją do uprawiania sportów wodnych, a poza tym, nawet zimą, a byłam na Kanarach póki co jedynie zimą, nie w sezonie letnim, dzień jest tam dłuższy. W lutym, kiedy u nas robi się ciemno już o 16, tam słońce zachodzi w okolicach 19. Poza tym Kanary mają sporo do zaoferowania dzieciom, poza plażowaniem i pływaniem w przyhotelowych basenach.
Jako rodowita łodzianka 😋obserwowałam z ciekawością kolejne etapy powstawania w Nowej Sukcesji Hopa Lupy, czyli chyba największego parku rozrywki (pod dachem) w Polsce. I w zasadzie to określenie Park Rozrywki z jednej strony dobrze opisuje to miejsce, ponieważ "sala zabaw" to zdecydowanie za mało, z drugiej strony, nie ma tutaj, znanych z Parków Rozrywki szalonych karuzel czy rollercosterów.
Co chyba najważniejsze, Hopa Lupa podzielona jest na strefy. Jest tam Hopa Lupa Island, czyli strefa dla naj, najów, czyli dziecki do 4 roku życia, Hopa Lupa City, dla dzieci, zasadniczo od 2-6 roku życia, ogromna strefa trampolin, park linowy, tor gokartowy i naprawdę ogromna strefa dla fanów wirtualnej rozrywki, z automatami czy grami zręcznościowymi. Oprócz tego są tam punkty gastronomiczne, zarówno takie, gdzie można zjeść prawdziwy obiad, jak i takie, gdzie można zamówić kawę, kanapakę czy zapiekankę.
Jak to dobrze, że w Łodzi co jakiś czas powstają nowe miejsca, które mogę odwiedzić, żeby Wam o nich napisać :) Tym razem wybrałyśmy się z Jadzią do stosunkowo niedawno otwartego centrum rozrywki - Stacja Grawitacja na u. Kolumny w Łodzi.