Samo miejsce jest bardzo urokliwe, ze świetnym świetlikiem w dachu i fajnym klimatem, ale ponieważ jest to ostatnie piętro w kamienicy, dobrze wózek zostawić w aucie, albo zorganizować sobie tatę do pomocy, poza tym miejsce jest raczej dla starszych dzieci, bo o ile dobrze pamiętam, nie ma tam np. przewijaka, czy innych tego typu akcesoriów.

My wzięłyśmy udział w zajęciach muzycznych Mini Magenta. Jak pamiętacie :) nie były to pierwsze zajęcia muzyczne, w których z Hanutką uczestniczyłyśmy, więc niektóre elementy były nam dobrze znane, jak np. zabawa z chustami, bieganie i zatrzymywanie się w rytm muzyki, głośniejsze i ciche nucenie etc. W Magencie bardzo fajne było to, że dzieci dostały do rączek różne instrumenty (drobne, typu cymbałki, bębenek, kastaniety itp), więc mogły do woli nimi "grać", wymieniać się i przy okazji "pokazywać", które im się podobają. Była w tym odrobina chaosu, ale takiego twórczego, natomiast o tym, że zajęcia na pewno były przemyślane i przygotowane, może świadczyć fakt, że pod koniec zajęć rodzice otrzymali wydruk z Playlistą, gdyby chcieli "poćwiczyć" w domu :)Pracownia Twórcza Magenta
ul. Jaracza 45
zajęcia 60 min
jednorazowy koszt 35 zł, w karnecie taniej
zdjęcia pochodzą z prywatnego archiwum, logo pracowni

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz