poniedziałek, 4 grudnia 2017

Pod papugami

Gdyby nie FB pewnie nie dowiedziałabym się, że Łodzi całkiem niedawno otworzyło się nowe miejsce - całkiem fajny sposób na spędzenie zimnego popołudnia, a mianowicie - Papugarnia.
Przyznam szczerze, że nastawiona byłam trochę scpetycznie i ciężko było mi uwierzyć, że średni czas "zwiedzania" tego miejsca to 1,5 godziny, tymczasem bardzo mi się podobało, a te 1,5 godziny okazało się dla nas nawet za mało. Ale nie od razu było tak kolorowo :) Hania na początku trochę się bała, ponieważ papugi są oczywiście na wolności, w związku z tym latają, wręcz przelatując na głowami, hałasują a po jakimś czasie bez problemu człowieka obsiadają, ale po pierwszym strachu, jak troszkę się do panującej tam atmosfery przyzwyczaiła, nie chciała z papugarni wychodzić i liczyła, że kolejne papużki będą jadły jej z ręki. Ponieważ nigdy nie miałam paptugi, ani innego kanarka dla mnie też było to początkowo trochę dziwne uczucie, kiedy nie najmniejsza papuga siada Ci na ramieniu i skubie kołnierzyk od koszuli, ale można się do tego przyzwyczaić.







Sama papugarnia jest naprawdę bardzo ładnie zrobiona, pomieszczenie nie jest może największe, ale w zupełności wystarczające, po środku jest mostek, piaskownica w starej łódce, dużo gałęzi, mini drzewek, huśtawki dla papug, świetny klimat., biorąc pod uwagę panującą w ostatnim czase na zewnątrz niepogodę. Naprawdę można się przenieść do innego świata. Poza tym jest to naprawdę świetna okazja, żeby z bliska przyjrzeć się zwierzętom. Już po kilkudziesięciu minutach mogłyśmy stwierdzić, że niektóre papużki są bardziej przyjazne i chętnie podchodzą po ziarenka, inne natomiast były nieśmiałe, a jeszcze inne - złośliwe :) Można było obserwować papuzie animozje oraz ... zaloty. Naprawdę fascynujące przeżycie. Całkowicie rozumiem, skąd wzięło się to 1,5 godziny :)






Jeśli chodzi o czyste techniczne sprawy - bilet rodziny 1+1 kosztuje 33 zł, dodatkowo można (zdecydowanie polecam) kupić za 2 zł ziarna dla papug. Papugarnia czynna jest codziennie do 19 a w weekend nawet do 20, natomiast moim zdaniem nie ma sensu iść tam późno - po pierwsze po tylu godzinach papugi są po prostu najedzone :) i niekoniecznie zainteresowane ziarnem, a po drugie ok. 19 są już zmęczone i powoli szykują się do snu. Papugarnia Carmen jest miejscem przyjaznym dla dzieci, ale niekoniecznie dla wózków - już na wstępie czeka 6 schodków, a w środku podłoga wysypana jest trocinami, co także utrudnia poruszanie się wózkiem. Daję też minusa za to, że mojej przyjaciółce, która chciała "wrócić" do papug, ponieważ jej syn trochę się przestraszył i wyszli po mniej więcej godzinie, na to nie pozwolona. Jak na miejsce przyjazne dzieciom, powinni mieć więcej zrozumienia dla tego, że dzieci różnie reagują na latające wolno papugi. Poza tym uważam, że papugarnia to całkiem fajne miejsce. Polecamy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz