Zapowiadało się naprawdę ciekawie, cytując organizatora jest to emocjonujący pokaz eksperymentów z różnych dziedzin wiedzy, podczas którego młodzi widzowie zobaczą spektakularne doświadczenia chemiczne, poznają zasady rządzące planetami i znajdą odpowiedzi na nurtujące pytania naukowe. W programie pojawiły się cewki Tesli, szereg eksperymentów z ciekłym azotem, theremin (instrument, na którym gra się bez użycia rąk), szalona piana i pokaz laserów a to wszystko pokazane przez szalonych naukowców czyli Ninę, profesora Trauta, Igreka i dość przerażającego człowieka Robaka, który na szczęście pojawiał się tylko na ekranie. Brzmi naprawdę dobrze, natomiast ja mam trochę mieszane uczucia. Faktycznie w opisie wydarzenia zaznaczono, że jest to show o charakterze rozrywkowym, natomiast zabrakło mi jednak trochę więcej "wiedzy" i tłumaczenia, z czego wynika dany eksperyment, ponadto prowadzący show naukowcy mówią z wyraźnym wschodnim akcentem, co zauważyła sama Hania :) Generalnie mam poczucie lekkiego niedosytu, zwłaszcza, że pokaz trwa trochę ponad godzinę, Hania wydawała się natomiast całkiem zadowolona. Show w teorii przeznaczone jest dla dzieci do 12 r.ż. ale myślę, że 7-8 lat to odpowiedni wiek, jeśli oczekujecie zabawy i nie spodziewacie się po show przekazania wiedzy, możecie wybrać się na show przy kolejnej okazji, nie jest to jednak według mnie pozycja obowiązkowa.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz